Praca w branży ślubnej rządzi się swoimi prawami. Latem, kiedy sezon trwa w najlepsze, weekendy zapełniają wesela, przyjęcia i sesje zdjęciowe. Fotografowie i filmowcy spędzają długie godziny w terenie, zespoły muzyczne grają do późnej nocy, dekoratorzy i floryści kończą sale często tuż przed przyjazdem gości. W takim rytmie trudno pomyśleć o urlopie – a jednak jest on nie tylko potrzebny, ale wręcz konieczny, żeby nie zatracić w pracy pasji i świeżości spojrzenia.
Coraz częściej można spotkać w branży rozwiązanie, które łączy przyjemne z pożytecznym. Fotografowie i filmowcy wybierają dłuższy urlop, na przykład we Włoszech czy w Grecji, i część tego czasu przeznaczają na sesje plenerowe z parami młodymi. Narzeczeni czy...
czytaj dalej