Te przesądy o butach ślubnych możesz znać, nawet jeśli w nie nie wierzysz
Teoretycznie w nie nie wierzysz. A jednak gdzieś z tyłu głowy pojawia się myśl, czy buty ślubne „powinny być takie, a nie inne”. Czy kolor ma znaczenie, czy odkryte palce to dobry pomysł i czy naprawdę coś może „przynieść szczęście”? Przesądy ślubne często traktuje się z przymrużeniem oka… do momentu, kiedy zaczynasz wybierać detale. Zobacz, które z nich dotyczą właśnie butów ślubnych i dlaczego wciąż wracają przy podejmowaniu decyzji.
Przesądy o butach ślubnych, które słyszy się najczęściej
Przy wyborze butów ślubnych bardzo szybko okazuje się, że oprócz fasonu i wygody pojawiają się też „zasady”, o których wcześniej się nie myślało.
Jedne dotyczą wyglądu, inne symboliki, jeszcze inne mają swoje źródło bardziej w doświadczeniu niż w tradycji. I choć nie trzeba traktować ich dosłownie, trudno ich w ogóle nie zauważyć.
Odkryte palce i „uciekające szczęście”
To jeden z tych przesądów, który wraca najczęściej. Odkryte buty mają „wypuszczać” szczęście, więc według tradycji lepiej wybierać modele zabudowane.
Tylko że w rzeczywistości mało kto podejmuje decyzję wyłącznie na tej podstawie. Zwłaszcza kiedy bierzesz pod uwagę komfort, porę roku i całą stylizację.
I wtedy ten przesąd schodzi na drugi plan – zostaje raczej jako ciekawostka niż realna wskazówka.
Kolor butów ślubnych – czy biały ma znaczenie
Biel to pierwszy wybór. Najprostszy i najbardziej oczywisty. Ale kiedy zaczynasz przeglądać różne modele, szybko widać, że to tylko jedna z opcji. Beże, złoto, pastele – wszystko zależy od tego, jak ma wyglądać cała stylizacja.
Mimo to pytanie o biały kolor wraca. Czasem nie dlatego, że chcesz się go trzymać, tylko dlatego, że jest punktem odniesienia dla wszystkiego innego.
Nowe czy rozchodzone buty ślubne
Tu przesąd zderza się z praktyką najmocniej.
Nowe buty symbolizują nowy początek – to brzmi dobrze. Problem zaczyna się wtedy, kiedy wyobrażasz sobie kilka godzin chodzenia, stania i tańczenia w czymś, czego jeszcze dobrze nie znasz.
Dlatego wiele osób podchodzi do tego inaczej:
- wybiera buty wcześniej i je „rozchodzi”,
- albo od razu stawia na model, który jest wygodny od pierwszego założenia.
W tym przypadku decyzja rzadko opiera się na symbolice. Bardziej na tym, jak chcesz się czuć w trakcie całego dnia.
Czy te przesądy mają dziś jakiekolwiek znaczenie?
Raczej nie podejmujesz decyzji dlatego, że „tak się mówi”. Ale trudno też udawać, że te wszystkie zasady w ogóle nie istnieją.
Czasem pojawiają się na chwilę. Przy wyborze modelu, koloru, przy przymiarce. Nie zatrzymują Cię na długo, ale potrafią sprawić, że zaczynasz się zastanawiać, czy coś „powinno wyglądać inaczej”.
I w sumie na tym ich rola się kończy.
Bo w pewnym momencie i tak wracasz do podstaw: czy jest wygodnie, czy dobrze się w tym czujesz i czy to pasuje do całej stylizacji. Reszta przestaje mieć znaczenie.
Jak wybrać buty ślubne, żeby nie żałować?
Na tym etapie zwykle wszystko się upraszcza. Przestajesz analizować, co powinno się wybrać, a zaczynasz patrzeć na to, co faktycznie działa. Bo szybko okazuje się, że nawet najładniejsze buty nie mają znaczenia, jeśli po kilku godzinach zaczynają przeszkadzać.
Dlatego przy wyborze zwróć uwagę na kilka rzeczy:
- czy od początku dobrze leżą, bez ucisku i „nadziei, że się rozchodzą”,
- czy wysokość obcasa pasuje do tego, jak spędzisz dzień,
- czy materiał pracuje ze stopą, a nie przeciwko niej,
- czy możesz w nich normalnie chodzić, a nie tylko stać.
Reszta, czyli kolor, fason i detale, dopiero potem zaczynają mieć sens.
Sprawdź modele, które są dobrym wyborem niezależnie od przesądów
Na końcu i tak liczy się to, jak te buty zachowują się w trakcie dnia. Nie to, co „powinny oznaczać”, tylko to, czy możesz w nich normalnie funkcjonować: od przygotowań aż do ostatniego tańca.
Dlatego, zamiast skupiać się na zasadach, które krążą wokół ślubu, lepiej po prostu zobaczyć różne opcje i wybrać te, które naprawdę do Ciebie pasują: https://nescior.com/pl/54-buty-slubne.
Bo dobrze dobrane buty ślubne nie wymagają kompromisów ani wyrzeczeń. I to czuć od razu.
Artykuł sponsorowany
